Nietrzymanie moczu (inkontynencja)

To wstydliwy temat, choć ostatnio częściej poruszany chociażby w kolorowej prasie czy reklamach. Niestety jak to często bywa powstało wiele mitów związanych z nietrzymaniem moczu. Chcąc je rozwiać (choć kilka) powstał ten krótki tekst. - Nietrzymanie moczu to choroba związana z wiekiem i tak już jest. To jeden z najpopularniejszych mitów związanych z tą dolegliwością, a wyrządza najwięcej krzywdy. Najprawdopodobniej dlatego, że jest w nim ziarenko prawdy. Faktycznie inkontynencja jest związana z wiekiem, ale również z otyłością, ciążą czy porodem, paleniem papierosów, brakiem aktywności fizycznej. Czy leczyć? Oczywiście!!! W znakomitej większości nietrzymanie moczu można wyleczyć aczkolwiek wymaga to odrobiny trudu i zaangażowania. - Nietrzymanie moczu można wyleczyć tylko operacyjnie. I w tym przypadku jest odrobina prawdy. Rodzajów zaburzeń kontynencji jest bardzo wiele i faktycznie są również takie (najczęściej związane z urazem czy inną chorobą towarzyszącą), których nie da się wyleczyć terapią zachowawczą. Natomiast dla wielu osób z zaburzeniami funkcjonalnymi miednicy wystarczy dobra terapia, o której kilka słów napiszę poniżej. - Nie trzymanie moczu to przypadłość tylko kobiet. Nie, ale w znacznym stopniu kobiety częściej zapadają na ową dolegliwość. Głównie jest to związane z anatomicznymi uwarunkowaniami (budowa miednicy, mniejsza masa mięśniowa mięśni dna miednicy, inny kolagen w więzadłach podwieszających cały aparat uro-ginekologiczny), jak również ciąża, poród (choć w mniejszym stopniu), hormony itp. Natomiast u mężczyzn również może pojawić się inkontynencja, zwykle związana z zabiegiem operacyjnym czy urazem, bądź złymi nawykami toaletowymi. Obiecałam na wstępie krótki tekst, więc już kończę, ale obiecałam również nadmienić kilka słów na temat dobrej terapii omawianej dolegliwości. Terapia przede wszystkim powinna zaczynać się od dokładnie zebranego wywiadu oraz badania aby móc postawić prawidłową, podpartą wiedzą diagnozę. Bez diagnozy (którą powinien poznać również pacjent) nie ma szans na uzyskanie jakichkolwiek efektów w terapii. Dlaczego? Ponieważ po pierwsze: rodzajów, a co za tym idzie przyczyn nietrzymania moczu jest bardzo wiele. Po  drugie: właśnie przyczynę wystąpienia inkontynencji należy leczyć, a nie samo nietrzymanie moczu, które jest tylko objawem zaistniałych zaburzeń w obrębie miednicy. Po trzecie: terapia opiera się głównie na pracy z aparatem więzadłowym, a przede wszystkim mięśniowym dna miednicy. Mięśnie dna miednicy nie zawsze są za słabe, często nietrzymanie moczu (w szczególności w młodszym wieku) jest związane z nadmiernym napięciem tych struktur. I dlatego też w przypadku nieprawidłowej diagnozy można nie uzyskać dobrych efektów, a wręcz pogorszyć zaistniały stan. Kolejnym elementem warunkującym prawidłową terapię jest przemyślany i oparty na wiedzy z zakresu anatomii, biomechaniki oraz terapii uro-ginekologicznej plan terapii i przedstawienie go pacjentowi. Po co? Aby obie strony (terapeuta i pacjent) wiedziały w jakim kierunku idzie terapia i mogły wzajemnie aktywnie uczestniczyć w procesie leczenia. Kończąc pozytywnym akcentem: nietrzymanie moczu jest przypadłością, którą w znakomitej większości przypadków da się wyleczyć świadomą, zaplanowaną i mądrą terapią.

Karolina Talaga